Strona główna
Galeria Kontakt Ogłoszenia
Historia Ziemia
Wyszukaj na stronie


Tłok w przedszkolach, w pierwszych klasach pustki
Jak można się było spodziewać, dla prawie 120 trzylatków zabraknie miejsc w samorządowych przedszkolach. Rekrutacja zakończyła się z końcem marca. Do tego czasu także rodzice sześciolatków mieli podjąć decyzję o pozostawieniu dziecka w zerówce lub zapisaniu do I klasy. I tu również zaskoczenia nie ma. W całej gminie będzie tylko 113 pierwszaków.
Połowa to siedmiolatki, którym rok temu odroczono obowiązek szkolny. Na posłanie sześciolatków do I klas zdecydowali się rodzice tylko 30 dzieci. Pozostałą grupę stanowią siedmiolatki, które – decyzją rodziców – będą powtarzały I klasę. – To jest spory problemem. Nawet jeśli rodzice rozważali posłanie sześciolatka do szkoły, to zniechęcała ich ewentualność, że dziecko znajdzie się w jednej klasie z siedmiolatkiem, który ma już za sobą rok nauki – na sesji rady miejskiej 31 marca, podsumowując rekrutację, mówiła zastępczyni burmistrza Aneta Kowalewska.
SP1 i SP2 będą miały po jednej pierwszej klasie. W SP5 powstaną dwie, w tym jedna dla dzieci powtarzających rok nauki (taką decyzję podjęli rodzice 18 dzieci) i jedna dla 10 sześciolatków i dzieci w ubiegłym roku odroczonych.
I klasy nie uda się utworzyć w Skuszewie, dzieci będą uczęszczały do podstawówki w Rybienku Leśnym, gdzie klasa i tak będzie liczyła tylko 11 osób. Wciąż ważą się losy I klasy w Leszczydole Starym.
We wszystkich podstawówkach powstaną natomiast zerówki, w sumie zapisano do nich 70 dzieci (na 130 miejsc), ale – co ciekawe – sporo poza miastem. W SP2 zerówka będzie miała 26 dzieci, ale w SP5 już tylko 9. W piątce powstają natomiast dwie I klasy.
Pierwszych klas będzie więc niewiele, a do tego nieliczne, co z kolei odbije się na gminnym budżecie. – W przyszłym roku subwencja będzie dużo mniejsza – zapowiedziała Aneta Kowalewska. – Uprzedzam, że będziemy mieli problem finansowy.
Brak dzieci w pierwszych klasach to również brak pracy dla nauczycieli, część znajdzie ją w szkolnych zerówkach. – Nie będziemy zwalniać, ale nie przedłużymy umów 5-6 nauczycielom – kontynuowała zastępczyni burmistrza. 
 
Przedszkola nie dla trzylatków

Elektroniczna rekrutacja do przedszkoli rozpoczęła się 1 marca. Uczestniczyły w niej przedszkola publiczne, oddziały przedszkolne w podstawówkach (SP1, SP2, SP3, SP5, SP w Lucynowie) oraz placówki niepubliczne: „Nasze Bambino”, „Bambino”, „Kubuś i Przyjaciele”, „Malinowe Przedszkole”.
W samorządowych placówkach (przedszkolach i szkolnych zerówkach) jest w sumie 970 miejsc, ale tylko ok. 230 wolnych. Już z liczby składanych w przedszkolach kart kontynuacji wynikało, że zdecydowana większość rodziców sześciolatków nie zdecyduje się na posłanie swoich pociech do szkół. Z przedszkoli odejdzie zaledwie ok. 30 sześciolatków.
Gmina, szukając dla najmłodszych dodatkowych miejsc, wygospodarowała tymczasowe pomieszczenie w „Słoneczku”, a z Przedszkoli nr 1 i 7 pięciogodzinne zerówki przeniosła do szkół. – To dało nam 60-70 miejsc – relacjonowała Aneta Kowalewska. – Na tę sytuację nie mamy wpływu. Próba przeniesienia wszystkich zerówek do szkół spotkała się ze sprzeciwem pani minister. Sytuacja jest trudna, ponosimy konsekwencje zmiany systemu edukacji.
Brakiem miejsc zaniepokojeni byli zwłaszcza rodzice trzylatków – najliczniejszej grupy oczekującej na miejsca w przedszkolach. Przystąpili do elektronicznej rekrutacji, ale wsparcia szukali również wśród samorządowców. – Można powiedzieć, że przychodziły pielgrzymki – na sesji rady miejskiej 31 marca mówiła przewodnicząca rady Elżbieta Piórkowska. – Nowa reforma wprowadziła chaos.
- Te pielgrzymki są również u mnie – przyznała zastępczyni burmistrza.
Po zamknięciu naboru w elektronicznej rekrutacji okazało się, że miejsc dla trzylatków będzie jeszcze mniej, niż się pierwotnie spodziewano. Chęć zapisania dziecka do przedszkola zgłosili bowiem rodzice 20 czterolatków, 5 pięciolatków i 2 sześciolatków, a gmina ma obowiązek zapewnić im miejsca w przedszkolach. Dla nowych czterolatków grupa powstanie najprawdopodobniej w Przedszkolu nr 1, gdzie zgłosiła się większość rodziców. Ale kosztem planowanej grupy trzylat ków.
Gmina szacuje, że miejsc zabraknie dla ok. 120 trzylatków. Jeśli rodzice zgodzą się na oddział pięciogodzinny, uda się znaleźć miejsce dla jeszcze 20 maluchów. – Spodziewaliśmy się takiej sytuacji, rodzice również zdawali sobie z tego sprawę – mówi Aneta Kowalewska.
W przyszłym roku samorząd może stanąć przed nie mniejszym problemem. Do szkół pójdą co prawda obecne sześciolatki, ale gmina będzie miała obowiązek zapewnić miejsca w przedszkolach nie tylko sześcio-, pięcio- i czterolatkom, ale i chętnym trzylatkom. Przy ul. Meliorantów powstanie nowe przedszkole, gdzie przeniesie się „Słoneczko”, ale budynek będzie przystosowany do przyjęcia jednej grupy więcej niż obecny. Inwestycja planowana była w momencie, gdy w samorządowych placówkach powstały nowe pomieszczenia (w Przedszkolach nr 1 i 7), miejsc nie brakowało, przyjmowano nawet dzieci 2,5-letnie. – Będziemy szukali miejsc we własnych placówkach, ewentualnie mamy również możliwość wykupienia miejsc w przedszkolach niepublicznych – planuje Aneta Kowalewska.
SB
Wróć do listy artykulów z tego wydania
Komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami internautów. Redakcja Nowego Wyszkowiaka nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Redakcja zastrzega sobie możliwość przeredagowywania fragmentów komentarzy w sposób nie zmieniający ich przekazu, a w szczególnych przypadkach usuwania fragmentów lub całych komentarzy. Nie będziemy publikować opinii, które są wulgarne, obraźliwe, naruszające zasady współżycia społecznego, zawierają adresy www i e-mail oraz dane osobowe i teleadresowe, obrażają osoby publiczne, obrażają inne osoby uczestniczące w dyskusji, mogą łamać prawa autorskie, nie są zgodne z tematem komentowanego artykułu.
2016-04-11 21:08
~wawa do niez.obserwator
Masz ację również co do dzieci.Jeżeli chodzi emerytury.Powinny być dziedziczone indywidualne konta emerytalne.Inaczej nie ma motywacji i unika się wysokich składek do Zus.
2016-04-09 22:22
~niezadowolony obserwator
Wawa dożyją lub nie daj im nawet 100 ale to że moją kasą nie mogę dysponować , że moja kasa przepada po mojej śmierci to troszkę nie tak . I jeszcze jedno dlaczego przywileje emerytalne dla jednych są dla innych nie ma skoro wszyscy jesteśmy równi. A dzieci powinny iść do szkoły po specalnych badaniach .
2016-04-09 15:13
~wawa do niez.obserwator
Obecne dzieci dożyją średnio 90 lat.Srednia długość życia się wydłuża.Nawet najbogatsze państwa nie mogą utrzymywać 40 lat na emeryturach milionów.Ja to rozumiem.
2016-04-08 23:24
~niezadowolony obserwator
Wawa dzieci normalnych rodziców mają dzieciństwo a nie wcześniejszy zap....dol do 67 roku życie jaki dała im PO i PSL
2016-04-08 21:13
~wawa
Olgierd !! Dzieci tempych rodziców idą do szkoły w wieku 7 lat a dzieci rodziców nie popierających pisu w wieku 6 lat.
2016-04-07 21:02
~olgierd
no niestety taka twoja reakcja na PRAWDE
2016-04-07 18:35
~Rzyg
Jednostronność wypowiedzi olgierda nuży aż do wymiotów.
2016-04-07 16:35
~olgierd
teraz rodzice maja wybór czy dzieci pojdą do szkoly wczesniej czy rok pozniej. PO przedni pseudo sprzedajny pro niemiecki zlodziejski anty POLSKI rząd narzucil z góry ze 6 LATKI MUSIALY ISC do szkoły. teraz masz wybór tempaku zajarzyłeś czy jasniej ci trzeba to przelozyc? skąd sie biorą takie gamonie do reszty zgłupiałes na zebraniu kodziarzy? :)
2016-04-07 11:27
~Człowieku
Czy ty się zatrzymałeś w rozwoju czy w czasie? Teraz rządzi sam PiS, bo tak sobie wybraliście. Teraz płacisz za niepełnosprawne rządy PiS-u.
2016-04-06 16:14
~olgierd
niestety wszyscy teraz placimy za niepełno sprawne rządy PO.
2016-04-06 15:06
~janek
6 latek w klasie I czy II poradzi sobie (w mniejszym lub większym stopniu) bez problemu. Problem pojawi się później - w klasie np. IV, gdzie są różni nauczyciele i każdy wymaga. Wiem to, bo mój syn poszedł jako 6 latek. I-III poszło gładko - jeden z najlepszych uczniów w klasie mieszanej (gdzie byli też 7 latkowie). Teraz (w IV klasie) idzie dużo gorzej - widać ten rok różnicy między nim, a starszymi kolegami - m.in. w samodzielności odrabiania lekcji, pisania opowiadań z jęz. polskiego, skupienia na lekcjach, przerabiania materiału, itd. Dlatego zdecydowałem, że córka powtórzy teraz zerówkę i nie pójdzie jako 6 latka do I klasy.
2016-04-06 14:26
~MaddoG
Byłem przeciwnikiem aby 6 latki szły do I klasy (moja córka w zeszłym roku poszła bo miała taki obowiązek). Jednak teraz jestem zdania, że nie było sensu zostawiać ją w tej samej klasie. Będzie przerabiała cały rok to samo? A co do przedszkolaków do współczuję rodzicom 3 latków. Politycy jak zwykle czego się nie dotkną to s........ą.
Czytaj w aktualnym numerze
Wiadomości z miasta
Trwa zbiórka środków na zakup protezy dla licealistki z wyszkowskiego „Norwida”, Katarzyny Kamińskiej, która w tragicznym wypadku straciła...
Sport
Ostatni pojedynek w III lidze kobiet rozegrały w sobotę zawodniczki Loczków Wyszków. - Oby ostatni na czas dłuższy niż rok - mówią...
Czytelnicy napisali
01.06.2016r. w prezencie z okazji Dnia Dziecka, rodzice z grupy „Żabki” pod czujnym okiem Pani Magdaleny Łyszkowskiej i Moniki Ponichtera przygotowali przedstawienie...
Wiadomości z powiatu
Wszyscy radni zagłosowali za udzieleniem wójtowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2015 r. Budżet zamknął się ponadmilionową nadwyżką, na inwestycje...
Kultura
Wyszkowska biblioteka włączyła się w ogólnopolską akcję Noc Bibliotek „Wolno czytać”, która upłynęła pod znakiem Henryka Sienkiewicza i...

strony www Warszawa