Strona główna
Galeria Kontakt Ogłoszenia
Historia Ziemia
Wyszukaj na stronie


Seniorzy: Nic o nas bez nas
Ponad 8 tysięcy mieszkańców gminy Wyszków to osoby powyżej 60. roku życia. O tym, jak ich aktywizować i wspomagać, rozmawiamy z przewodniczącą Rady Seniorów w Wyszkowie Marią Ślubowską (na fot z lewej) oraz pełnomocnikiem burmistrza ds. senioralnych i zastępcą przewodniczącej rady Lidią Stępkowską (na fot).

W gminie Wyszków seniorzy stanowią potężną grupę mieszkańców. Jest kogo aktywizować.
Lidia Stępkowska: Samorząd gminy Wyszków zdecydował o tym, że w szerszym zakresie zajmie się polityką senioralną. Zostało utworzone stanowisko pełnomocnika burmistrza ds. senioralnych, naturalnym następstwem było powołanie – w ubiegłym roku – rady seniorów. Członkowie rady zostali wyłonieni w drodze otwartego naboru. Kandydatów mogły zgłaszać stowarzyszenia działające na rzecz seniorów. Był też nabór otwarty – deklarację poparcia musiało podpisać 15 mieszkańców gminy w wieku powyżej 60 lat. Wyboru dokonał pan burmistrz. Wszystkie osoby, które zgłosiły się, które chciały aktywnie pracować na rzecz środowiska seniorów, zostały zaproszone do współpracy: 15 osób zostało członkami rady seniorów, 7 osób – zespołu doradców. 
Maria Ślubowska: Do rady seniorów weszły osoby z różnych środowisk, z różnym doświadczeniem zawodowym, ale wszystkie chcą pracować społecznie, są aktywne i mają wiele ciekawych pomysłów. To jest praca całkowicie społeczna. A grupa seniorów w gminie Wyszków jest dosyć liczna – ponad 8 tysięcy osób w wieku 60+, czyli ok. 22% mieszkańców gminy.
 
To liczna grupa, która ma swoje problemy.
Maria Ślubowska: Dokładnie. Jednym z pierwszych, podstawowych zadań rady w tym roku jest diagnoza środowiska seniorów. Chcemy zacząć od poznania potrzeb tego środowiska. Środowisko seniorów jest zróżnicowane ze względu na wiek, sytuację materialną, stan zdrowia, inne potrzeby mają seniorzy na wsi, a inne w mieście. 
My nie tylko oczekujemy od samorządu działań, ale spróbujemy zaktywizować inne jednostki działające na rzecz seniorów. Chcemy również zintegrować i zaktywizować samych seniorów.
Zastanawiamy się nad sposobem przeprowadzenia tej diagnozy, jesteśmy na etapie przygotowywania ankiety. Gdyby udało się nam zrobić diagnozę dla 8 tys. osób, byłaby to wielka sprawa. Nie tylko my będziemy z niej korzystać, ale również OPS, służba zdrowia, wszystkie placówki, które na terenie naszej gminy działają na rzecz seniorów. Nikt do tej pory nie robił takiej diagnozy.
To będzie potężna, wyjściowa praca. 
 
Wiadomo, że seniorzy sami nie będą w stanie tego zrobić. Nie wiem, czy uda nam się to bez środków finansowych.
Lidia Stępkowska: Ankieta pozwoli nam dowiedzieć się, czego tak naprawdę potrzebują seniorzy. To będzie podstawowe źródło wiedzy od bardzo szerokiej grupy osób, które powiedzą, czy potrzebna im np. rozrywka czy pomoc w dostępie do lekarzy. Należy pamiętać, że nie wszystkie potrzeby leżą w sferze zadań gminy. W wielu przypadkach gmina może okazać się bezradną, nie będzie mogła podjąć działań, a nawet nie będzie jej wolno czegoś sfinansować. Będziemy się starali kierować ludzi tam, gdzie powinni ze swoim problemem trafić.
 
Co jeszcze macie w tegorocznych planach?
Lidia Stępkowska: Przyjęliśmy zasadę, że ten rok będzie rozpoznawczy. Dlatego najwięcej pozycji w planie na ten rok zaczyna się od słowa „informacja”: dyrektora OPS, instytucji kultury, sportu, naczelników wydziałów promocji, edukacji. Dlatego, żeby rada mogła zapoznać się z obecnie realizowaną polityką senioralną, żeby gmina i jej jednostki pokazały, w jakim zakresie w tej chwili zajmują się osobami starszymi. Może będziemy mieli nowe pomysły i pan burmistrz uzna, że warto byłoby je wprowadzić.
Mamy nadzieję, że w przyszłych latach będziemy aktywnie współtworzyć politykę senioralną w samorządzie, np. podczas tworzenia budżetu gminy. Żeby decyzje dotyczące środowiska osób starszych nie zapadały tylko i wyłącznie zza biurka urzędnika czy decydenta. Chcemy, jako przedstawiciele tego środowiska, móc doradzić, podpowiedzieć panu burmistrzowi czy radzie miejskiej. Myślę, że przede wszystkim o to nam będzie chodzić w przyszłorocznych działaniach.
Maria Ślubowska: Zgodnie z zasadą „nic o nas bez nas”. Może trzeba rozszerzyć usługi opiekuńcze, może zorganizować klub seniora w Gulczewie, Leszczydole. Jesteśmy realistami, wiemy, że nie otworzy nam się róg obfitości, ale będziemy próbowali systematycznie wskazane potrzeby realizować.
Lidia Stępkowska: Naszą ideą jest współpraca z gminą. Nie jest to rada seniorów oderwana od rzeczywistości, jest organem opiniodawczo-doradczym. Gmina ma tyle narzędzi, tyle swoich jednostek, że tam leży źródło wykonawcze.
 
Społeczeństwo słabo interesuje się życiem lokalnym. To dla was też ogromne wyzwanie, żeby takie zainteresowanie wzbudzić.
Maria Ślubowska: Chcemy, żeby jak największa liczba seniorów do nas trafiła. Zorganizowane są dyżury w urzędzie miejskim (wtorki w godz. 10-13, pok. 116), zapraszamy seniorów. Rada ma być tylko zaczynem tego wszystkiego, co się zacznie dziać w środowisku seniorów. Zrobimy wszystko, żeby w imprezach kulturalnych, okolicznościowych brali udział nie tylko seniorzy z miasta. Mamy wiele pomysłów, ale z drugiej strony wiele rzeczy nie jest od nas zależnych. 
Lidia Stępkowska: Dotarcie do środowiska seniorów nie jest proste. Owszem, łatwo poruszać się w środowiskach, które do tej pory działały w sposób zorganizowany, czyli wśród stowarzyszeń, klubów seniora, zespołów artystycznych, ale jak tę grupę porównamy z 8 tys. mieszkańców powyżej 60. roku życia, to jest kropla. Żeby dotrzeć do pozostałych, potrzebne są chyba jakieś środki. Nie możemy wierzyć w ideę, że uda się to w sposób bezfinansowy. Po pierwsze musimy tym osobom coś zaproponować. Dom dziennego pobytu to kilkadziesiąt metrów kwadratowych dla 30 osób, w godz. 8-16. To powinien być otwarty dom pracy twórczej seniorów, np. w godzinach popołudniowych i w weekendy, ośrodek, do którego przychodzą ludzie z pasjami, pomysłami.
 
Ale ludzi też trzeba zachęcić do wyjścia z domu.
Lidia Stępkowska: Żeby ich zachęcić, najpierw trzeba zainwestować. To się nie stanie, jeśli tylko będziemy opowiadać o swoich pomysłach, wizjach. Jeśli nie zainwestujemy pieniędzy, jeśli na początku nie pokażemy, że mamy piękne warsztaty, dobre imprezy, spotkania z ciekawymi ludźmi, że można spełniać swoje pasje, to ludzi z domów nie wyciągniemy. Oczywiście, wśród seniorów są tacy, których to w ogóle nie zainteresuje. Ale stopniowo moglibyśmy udowodnić, że z domów można wyprowadzić większą grupę niż w tej chwili. Skoro udało się wyprowadzić grupę 300 osób, to czemu nie uda się kolejnych 300? Tylko gdzie ich w tej chwili zaprosimy? Wszystko mamy przepełnione. Na ostatniej sesji rady seniorów pani burmistrz przekazała, że plany są bardzo konkretne, że część budynku WOSiR będzie spełniała funkcje społeczne, gdzie m.in. organizacje społeczne, dom dziennego pobytu znajdą swoje miejsce. Pozostajemy z nadzieją, że plany w niedługim czasie zostaną zrealizowane. 
 
Wielu seniorów potrzebuje wsparcia. Pani Maria, jako wieloletni kierownik OPS, na pewno zdaje sobie z tego sprawę. Czy ze strony rady seniorów jest to możliwe?
Maria Ślubowska: Rada seniorów nie dysponuje żadnymi środkami. Ale poprzez organizowane tu dyżury chcemy pomóc seniorom w poruszaniu się po urzędach, jednostkach. Ludzie w pewnym wieku mają opory czysto psychiczne, czują się skrępowani, czasem sama rozmowa jest dla nich trudna. Chcemy przemóc tę nieśmiałość, pomóc, pokierować, napisać pismo, zadzwonić, umówić tak, żeby starszemu człowiekowi, który trafił w machiny urzędnicze, łatwiej się było poruszać. Większość ludzi starszych jest w trudnej sytuacji materialnej, tym bardziej, że w tym okresie szwankuje zdrowie. Będziemy ściśle współpracować z OPS, z pracownikami socjalnymi, z domem dziennego pobytu, bo to podstawowa instytucja, która działa na rzecz seniorów.
 
Dziękuję za rozmowę.
Sylwia Bardyszewska
Wróć do listy artykulów z tego wydania
Komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami internautów. Redakcja Nowego Wyszkowiaka nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Redakcja zastrzega sobie możliwość przeredagowywania fragmentów komentarzy w sposób nie zmieniający ich przekazu, a w szczególnych przypadkach usuwania fragmentów lub całych komentarzy. Nie będziemy publikować opinii, które są wulgarne, obraźliwe, naruszające zasady współżycia społecznego, zawierają adresy www i e-mail oraz dane osobowe i teleadresowe, obrażają osoby publiczne, obrażają inne osoby uczestniczące w dyskusji, mogą łamać prawa autorskie, nie są zgodne z tematem komentowanego artykułu.
2016-04-16 22:53
~do ADAMA
Mylisz się w Wyszkowskich szkołach dużo się dziej: patrz artykuł w nowym Wyszkowiaku "Charytatywny maraton zumby" Wydarzenie odbyło się 9 kwietnia w Gimnazjum nr 2
2016-04-14 08:28
~Adam
Wszystkie szkoły podległe burmistrzowi zamykają drzwi tuż po zakończeniu lekcji. Wygoda tylko dla dyrektorów. Budynek szkoły powinien służyć społeczeństwu również po zakończeniu lekcji bo jest własnością społeczną. To w szkołach po zakończeniu lekcji powinny mieć spotkania wspomniane grupy senioralne, koła zainteresowań itp. Jest to mienie społeczne i powinno służyć społeczeństwu a nie wygodzie dyrektorów szkół. Budynki szkół całymi popołudniami i w dni wolne są utrzymywane a nie służą społeczeństwu. Szkoła zatraciła swoją funkcję społeczną a jest ona nie mniej ważna niż funkcja edukacyjna. Można niewielkim kosztem (zwiększonej obsługi) przywrócić tę funkcję a miejsca na wszystkie formy zainteresowań również senioralny w Wyszkowie będzie więcej niż potrzeba. Panie Burmistrzu czas naruszyć ten status wygody dyrektorów szkół i przywrócić pomieszczenia szkół społeczeństwu.
2016-04-13 13:47
~znajomy
Lidia Stępkowska: Przyjęliśmy zasadę, że ten rok będzie rozpoznawczy ha ha ha!
Czytaj w aktualnym numerze
Wiadomości z miasta
Kilka tysięcy osób wzięło udział w sobotniej, 18 czerwca, Gali Muzyki Disco. Największe tłumy przybyły na stadion miejski wieczorem, na koncerty gwiazd wieczoru,...
Sport
Sekundy dzieliły drużynę Bugu Wyszków od całkowitej kompromitacji w postaci przegranej przed własną publicznością z jedną z najsłabszych drużyn ligi. Po Wkrze...
Czytelnicy napisali
01.06.2016r. w prezencie z okazji Dnia Dziecka, rodzice z grupy „Żabki” pod czujnym okiem Pani Magdaleny Łyszkowskiej i Moniki Ponichtera przygotowali przedstawienie...
Wiadomości z powiatu
W Młodzieżowej Parafiadzie ku czci Świętego Jana Pawła II Przyjaciela Młodych, która odbyła się  8 czerwca w Porębie, wzięły udział reprezentacje...
Kultura
Wyszkowska biblioteka włączyła się w ogólnopolską akcję Noc Bibliotek „Wolno czytać”, która upłynęła pod znakiem Henryka Sienkiewicza i...

strony www Warszawa